Doskonale zdaję sobie sprawę, że gdy pacjentem jest dziecko wiąże to zawsze emocjonalny rollercoaster. A jeśli na dodatek będzie to nasze dziecko wtedy emocje mogą zupełnie wyłączyć nam trzeźwe myślenie, a panika i strach potrafią sparaliżować. Dlatego ten wpis będzie miał nieco inny charakter. Bez zbędnych uogólnień – same konkrety.
Opiszę trzy najczęstsze scenariusze związane z urazami głowy u dzieci. Nie chodzi mi o rodzaj zdarzenia, ani o mechanizm urazu, ale o to co dokładnie możesz zobaczyć będąc świadkiem takiego zdarzenia, i jak należy wtedy reagować. Wierzę, że to pomoże Ci nie stracić głowy oraz zapamiętać jak udzielić pierwszej pomocy.
A zatem do dzieła. W domu, w parku, w szkole, na ulic…nagle rozlega się głośne bum.
1. Guz i płacz – czyli najczęstszy scenariusz
To dla Ciebie najlepszy scenariusz. Po urazie głowy dziecko zaczyna płakać, a w miejscu uderzenia pojawia się wielka “śliwka”.
Dobra wiadomość jest taka – jeśli dziecko od razu po uderzeniu płacze to znaczy, że nie straciło przytomności. W takim przypadku zwykle kończy się na strachu.
Jak udzielić pierwszej pomocy:
Nie panikuj – Twoje emocje natychmiast udzielają się dziecku. Tak wiem – łatwiej powiedzieć niż zrobić. Na pocieszenie dodam, że ja też straciłem kilka razy głowę, gdy moim małym skarbom coś się stało.
Przytul i uspokój – nie ma nic gorszego niż szarpanina z dzieckiem, które krzyczy i wyrywa się z rąk. Marne są wtedy szanse na skuteczną pierwszą pomoc.
Zimny okład – to podstawa. Zmniejsza ból i obrzęk. Najlepiej działa bezpośrednio po urazie, ale nie musisz biec do zamrażalnika jak poparzony. Spokojnie – najpierw przytul i obejrzyj dziecko. Jeszcze jedna mała uwaga – jeśli decydujesz się na okład z lodu to zawiń go w ręcznik/ścierkę! Nie przykładamy zamrożonej piersi z kurczaka bezpośrednio na skórę dziecka. Marchewki z groszkiem też nie;)
2. Krew się leje! Jak poskromić krwawiącą ranę?
Leje się krew ! Często tak właśnie świadkowie zdarzenia opisują sytuację w czasie rozmowy z dyspozytorem medycznym. I rzeczywiście czasem się leje. Dzieje się tak gdyż skóra na głowie jest niesamowicie mocno ukrwiona. Nawet małe rozcięcie potrafi dać efekt krwawych scen jak z horroru.
Jak wtedy działać?
- Spokojnie – to zawsze wygląda znacznie gorzej niż w rzeczywistości.
- Ucisk – zanim pobiegniesz po apteczkę pierwszej pomocy chwyć kawałek względnie czystego materiału i uciśnij ranę. Odczekaj chwilę a dopiero potem weź jałową gazę i mocno uciśnij miejsce krwawienia. Uwaga! Nie bandażuj rany. Dziecko raczej nie będzie chętne do współpracym, a próba zawiązania bandaża skończy się szrpaniną, która jeszcze bardziej nasila krwawienie.
- Oceń – gdy krwawienie ustanie czas spojrzeć prawdzie w oczy, dokładnie rzecz biorąc – czas ocenić ranę. Jeśli brzegi rany są od siebie mocno oddalone raczej nie obejdzie się bez szycia chirurgicznego. Na mniejsze rany możesz z powodzeniem zastosować plastry typu strip.
W osobnym wpisie znajdziesz więcej o ranach i skaleczeniach
3. ALARM! Kiedy należy wezwać pomoc (999)
To najważniejsza część tego wpisu. Są objawy, których nie wolno bagatelizować. Na szczęście występują one rzadko po urazie głowy, jednak ich wystąpienie zwykle oznacza groźne powikłania. Jeśli po urazie głowy u dziecka widzisz którykolwiek z nich nie czekaj. Niezwłocznie wezwij pomoc -999.
- Utrata przytomności –nawet na kilka sekund! Jeśli dziecko „odleciało” choć na chwilę. Nawet jeśli po odzyskaniu przytomności dziecko zachowuje się normalnie, a po urazie głowy został tylko “guz”
- Wymioty –zwłaszcza te, które się powtarzają lub są „chlustające”. (Czasem jednorazowe wymioty ze stresu mogą się zdarzyć, ale jeśli się powtarzają to zawsze zły znak).
- Zmiana zachowania – dziecko jest nienaturalnie senne, „leci przez ręce”, jest apatyczne.
- Nierówne źrenice – jedna wąska, druga szeroka.
- Płyn z ucha lub nosa: Jeśli widzisz wyciek jasnego płynu lub krwi -to sygnał alarmowy (możliwe pęknięcie podstawy czaszki). Jeśli dziecko upadło na twarz lub zderzyło się ze ścianą to krwawienie z nosa może się zdarzyć.
- Zaburzenia widzenia/mowy: Dziecko mówi niewyraźnie, bełkocze, widzi podwójnie.
Uwaga! Jeśli dziecko nie odzyskuje przytomności połóż je w pozycji na boku, sprawdź oddech i niezwłocznie wezwij pomoc -999. Kontroluj oddech do czasu przybycia karetki. Warto przeczytać o pozycji bocznej bezpiecznej.
Rzadko zdarza mi się pisać takie słowa, ale jeśli u dziecka po urazie głowy występują powyższe objawy to NIE podejmuj ryzyka samodzielnego transportu. Może to opóźnić specjalistyczną pomoc. Druga sprawa to fakt, że dziecko w takim stanie powinno trafić do ośrodka specjalistycznego, niekoniecznie do najbliższego SOR-u
PS. Dowiedz się jak rozmawiać z dyspozytorem i który numer ratunkowy wybrać!
Jako mały bonus obalimy pewien mit, który za sprawą filmów i seriali jest w nas wciąż mocno zakorzeniony.
Po przyjeździe na miejsce wezwania, albo już w czasie transportu do szpitala często widzę taką scenę; “Kochanie nie zasypiaj!” Mama potrząsa dzieckiem, które budzi się i zaczyna znowu płakać. Lubię wtedy mówić, że polskie dzieci mogą spokojnie spać po urazie głowy, natomiast te amerykańskie, występujące w filmach nie mogą. Patrzę na twarz mamy dziecka i czekam aż pojawi się tam grymas konsternacji. Wtedy spokojnie tłumaczę. Jeśli uraz był lekki, dziecko nie straciło przytomności, i nie ma objawów niepokojących- może spać. Szczególnie u małych dzieci sen po wysiłku, płaczu, stresie jest zupełnie naturalnym zjawiskiem. No i nie ma nic gorszego niż prowadzić ambulans, gdy z tyłu płacze dziecko. Zupełnie nie słychać wtedy radia 😉
Podsumowanie
Wypadki chodzą po ludziach, a po dzieciach to już biegają. Ze względu na budowę anatomiczną (duża proporcjonalnie głowa) urazy u dzieci bardzo często dotyczą właśnie głowy.
Najważniejsza jest obserwacja. Jeśli Twoja intuicja podpowiada Ci, że dziecko po urazie głowy zachowuje się „inaczej niż zwykle” – lepiej sprawdzić to u lekarza, niż żałować. W internecie mnóstwo jest relacji rodziców dzieci, którzy dziś żałują.
Trzymajcie się i oby te rady przydawały się Wam tylko w teorii!
Zapraszam do innych wpisów na blogu, a po praktykę na szkolenie:)