Jesteś świadkiem wypadku. Poszkodowany doznał poważnego urazu. Z rany dosłownie leje się krew w ilościach znacznie przekraczających zwykłe skaleczenie przy goleniu. W takich sytuacjach szybka ocena i rozpoznanie zagrożenia są absolutnie kluczowe. Widzisz krwawienie czy krwotok? Z jakim rodzajem krwotoku masz do czynienia ? Tętniczym czy żylnym? Tu liczy się każda sekunda. Szybka utrata krwi szybko prowadzi do wstrząsu, utraty przytomności, i ostatecznie do zatrzymania krążenia.
Zobacz, jak krok po kroku udzielić pierwszej pomocy i przejąć kontrolę nad sytuacją, gdy liczy się każda sekunda.
Krwawienie a krwotok – czym się różnią?
Często wrzucamy te dwa słowa do jednego worka, ale w pierwszej pomocy jest między nimi duża różnica. Inne są też priorytety postępowania w obu przypadkach. Dlatego zapamiętaj:
Krwawienie to uszkodzenie drobnych, płytko położonych naczyń krwionośnych. To powolny, mało intensywny wyciek krwi, z którym organizm dorosłego człowieka najczęściej potrafi poradzić sobie sam, uruchamiając naturalną kaskadę krzepnięcia w ciągu kilku minut (np. przy zacięciu palca nożem czy otarciu naskórka). Wystarczy szybka dezynfekcja, chwilowy ucisk, a czasem nawet zwykły plaster.
Z kolei krwotok to dramatyczne w skutkach przerwanie ciągłości dużych naczyń (żył lub tętnic). Krew ucieka z organizmu w takim tempie i w takiej objętości, że naturalne mechanizmy nie mają żadnych szans na stworzenie skrzepu. Bez szybkiej reakcji z zewnątrz, pacjent dosłownie wykrwawi się na śmierć.
Rodzaje krwotoków i jak je rozpoznać?
Spokojnie – nie musisz być chirurgiem naczyniowym, żeby trafnie ocenić sytuację. Wystarczy rzut oka na ranę i ocena w jaki sposób zachowuje się wyciekająca krew. Wyróżniamy trzy główne typy krwawień:
- Krwotok tętniczy – najbardziej widowiskowy, najszybszy i najgroźniejszy. Krew tętnicza jest bogata w tlen, dlatego ma bardzo jasny, wręcz malinowy lub żywoczerwony kolor. Z rany wylewa się pod dużym ciśnieniem, często tryskając i pulsując w rytm pulsu. Utrata znacznej objętości krwi jest tu błyskawiczna.
- Krwotok żylny – krew żylna wraca z tkanek, oddała już tlen, dlatego przybiera ciemnowiśniowy, głęboki odcień. Wypływa z rany jednostajnym, ciągłym i bardzo obfitym strumieniem. Choć nie tryska efektownie pod sufit, absolutnie nie wolno go lekceważyć – potrafi równie szybko doprowadzić do wstrząsu krwotocznego (hipowolemicznego)
- Krwotok miąższowy (włosowaty) – krew powoli, drobnymi kropelkami sączy się z całej, szerokiej powierzchni uszkodzonej skóry. Widzimy to najczęściej przy rozległych otarciach np upadek z roweru na asfalt (tzw. „szlify”). Bezpośrednio nie zagraża życiu, ale wymaga osłonięcia ze względu na wysokie ryzyko zakażenia.
Algorytm postępowania przy silnym krwotoku zewnętrznym
Wiesz już, że masz przed sobą sytuację krytyczną. W poprzednim artykule omówiłem szczegółową technikę zakładania samego opatrunku uciskowego. Zajrzyj tam koniecznie. Jednak pamiętaj – zanim chwycisz apteczkę i zaczniesz robić opatrunek, musisz podjąć kilka ważnych decyzji. Panika to Twój wróg, a mój ratowniczy algorytm to teraz najlepszy przyjaciel. Oto on.
Ocena bezpieczeństwa i wezwanie pomocy
Dobry ratownik to żywy ratownik. Chcesz od razu rzucić się na ratunek? Zatrzymaj się i rozejrzyj. Warto poświęcić na to chwilę aby samemu nie zostać kolejnym poszkodowanym. Wyłącz maszynę produkcyjną, która spowodowała wypadek, upewnij się, że nadjeżdżające auta nie wjadą w Ciebie na środku skrzyżowania, i bezwzględnie załóż rękawiczki ochronne (jeśli tylko masz do nich dostęp)
Jeśli krew “leje się z rany” telefon na numer alarmowy jest priorytetem. Samodzielnie wykręć 999/112, włącz trybie głośnomówiącym lub – co znacznie lepsze – wskaż palcem konkretnego świadka, dając twardy komunikat: „Ty, w niebieskiej kurtce, dzwoń na pogotowie! …” Zespół Ratownictwa Medycznego zacznie już grzać silniki, podczas gdy Ty zabierasz się za tamowanie krwawienia. Uwaga! Jeśli masz do czynienia z krwawieniem zagrażającym życiu, lub amputacji urazowej warto jest najpierw założyć pacjentowi choćby prowizoryczny opatrunek uciskowy i dopiero wtedy dzwonić po pogotowie.
Bezpośredni ucisk rany
Nigdy nie trać czasu na szukanie idealnego opatrunku. Gdy krew leje się na chodnik, zrób to, co najprostsze, najbardziej pierwotne i brutalnie skuteczne –
użyj ucisku bezpośredniego.
Przyłóż dłoń (zabezpieczoną rękawiczką) bezpośrednio do rany i dociśnij z całą siłą. Użyj do tego twardej nasady dłoni (to ta część, która ląduje na środku klatki piersiowej podczas RKO) Jeśli krwotok jest masywny, wykorzystaj ciężar całego swojego ciała, opierając się o miejsce krwawienia. To czysta fizyka – zamykasz światło uszkodzonego naczynia własnym ciężarem. Dopiero gdy ten ręczny ucisk działa i kontrolujesz krwawienie, Ty (lub osoba obok) możecie na spokojnie przygotować gazę i bandaż do wykonania klasycznego opatrunku uciskowego.
Uniesienie kończyny
Grawitacja działa zawsze – zmuśmy ją, żeby pracowała dla nas. Jeśli masywne krwawienie dotyczy ręki lub nogi, a masz pewność (lub uzasadnione podejrzenie), że w danym miejscu nie doszło do złamania kości, unieś delikatnie uszkodzoną kończynę poszkodowanego. Zmniejsza to ciśnienie w uszkodzonych naczyniach. Mówiąc po ludzku – krew musi teraz płynąć „pod górkę”, przez co zmniejszy się ciśnienie w ranie, a Tobie będzie znacznie łatwiej zatamować krwawienie.
Kiedy krwotoku nie da się zatamować samym uciskiem?
Zrobiłeś wszystko książkowo. Założyłeś opatrunek uciskowy, po chwili założyłeś drugi. Dodatkowo dociskasz go z całą siłą, a czerwona plama i tak rośnie w szybkim tempie, krew kapie na podłogę. Co teraz?
W cywilnym ratownictwie rzadko mamy do czynienia z sytuacjami, w których ucisk bezpośredni nie działa, ale zdarzają się urazy skrajne – gilotynowe amputacje kończyn, rozległe zmiażdżenia przez ciężki sprzęt czy głębokie rany w okolicach dużych naczyń (np. w pachwinie). To jest sygnał, by sięgnąć po broń ostateczną.
- Opaska uciskowa (staza taktyczna) Zakładana wysoko na kończynie (minimum 5-7 cm nad raną) i zaciskana do momentu całkowitego odcięcia dopływu krwi w całej kończynie (poniżej od miejsca jej założenia)
- Opatrunek hemostatyczny – to gaza nasączona zaawansowanym środkiem chemicznym (np. kaolinem), który przyspiesza proces krzepnięcia. Wpycha się go do wnętrza głębokiej rany palcami (tzw. technika wound packing), a następnie mocno uciska przez 3 minuty. Takiego opatrunku nie znajdziesz w standardowej apteczce pierwszej pomocy, jednak ze względu na jego skuteczność warto tu o nim wspomnieć.
Krwotok wewnętrzny – jak go rozpoznać i co robić?
Najwięksi zabójcy w medycynie działają po cichu. Jednym z nich jest właśnie krwotok wewnętrzny. To stan, w którym krew, ucieka z pękniętych narządów (śledziony, wątroby) , lub naczyń krwionośnych bezpośrednio do zamkniętych jam ciała. Do takiej sytuacji dochodzi w wyniku silnego uderzenia, tępego urazu (np. uderzenie brzuchem o kierownicę w wypadku drogowym, upadek z rusztowania, uderzenie kopytem przez konia).
Na zewnątrz nie zobaczysz ani jednej kropli krwi, a pacjent się wykrwawia.
Jak to wyłapać, zanim będzie za późno? Zwracaj uwagę na ogólne objawy wstrząsu (krwotocznego)
- skóra poszkodowanego staje się blada, wręcz szara, i jest oblana zimnym potem.
- pacjent oddycha płytko i bardzo szybko, narzeka na silne pragnienie.
- jest zdezorientowany, pobudzony, a z czasem staje się coraz bardziej senny, by finalnie stracić przytomność.
- brzuch w badaniu palpacyjnym może być napięty, twardy jak przysłowiowa „deska”.
Co możesz zrobić na ulicy? Ułóż pacjenta płasko na plecach. Jeśli nie podejrzewasz urazu kręgosłupa czy złamań nóg – unieś jego obie nogi lekko do góry (pozycja przeciwwstrząsowa). Takie działanie przepompuje zapas krwi z nóg do serca i mózgu. Zabezpiecz go przed wychłodzeniem, owijając kocem termicznym (folią NRC). Kluczowe jest też jak najszybsze wezwanie pomocy – 999/112, ponieważ krwotok wewnętrzny można wyleczyć tylko w jeden sposób – ostrzem skalpela na bloku operacyjnym lub w SOR.
Błędy, które pogarszają stan poszkodowanego
Na ulicy, w ogromnym stresie i przy krzykach gapiów, instynkt często podpowiada rozwiązania, które na ekranie telewizora wyglądają nieźle, ale w rzeczywistości mogą zabić poszkodowanego. Wyeliminuj te trzy błędy:
- Usuwanie ciał obcych tkwiących w ranie. Kawałek szyby samochodowej, nóż, wystający pręt. Jeśli coś tkwi w krwawiącej ranie, nie baw się w ulicznego chirurga i nie wyciągaj tego. To ciało obce zatyka ranę jak uszczelka! Wyciągnięcie go dosłownie uwolni fontannę krwi, nad którą trudno będzie zapanować. Narzędzie zostawiamy w ciele, układamy z dwóch stron rany wysokie rolki bandaży, aby je ustabilizować, i owijamy dookoła (jeśli nie wiesz jak to zrobić to skup się tylko na wygodnym ułożeniu pacjenta i ogranicz jego ruchy).
- Zdejmowanie nasiąkniętego krwią opatrunku. Założyłeś piękną, dużą gazę, a ona po 30 sekundach cała jest w czerwieni. „Ojej, trzeba zmienić na nową!” – błąd! Odklejając stary kompres, zrywasz pierwszy skrzep, jaki organizm próbował wytworzyć i rana otwiera się ponownie. Jeśli krew przebija, dokładaj kolejne pakiety gazy i bandażuj coraz mocniej, nakładając warstwę na warstwę. Nieważne jak duży stos gazy utworzy się w ten sposób w miejscu krwawienia – kontynuuj do skutku
- Czyszczenie i odkażanie dużych, silnie krwawiących ran. Lanie wody utlenionej, płynów do dezynfekcji, czy nawet zwykłej wody na tryskającą krew nie ma żadnego sensu. W ten sposób krwawienie tylko się nasila. Infekcją rany będziemy martwić się później, na oddziale szpitalnym. Najpierw ratujemy życie tamując krwawienie.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Ile czasu potrzeba przy silnym krwotoku, aby rozwinął wstrząs?
W przypadku masywnego krwotoku tętniczego (np. po przecięciu dużej tętnicy udowej czy ramiennej) krytyczny spadek ciśnienia, wstrząs hipowolemiczny i całkowita utrata przytomności mogą nastąpić w ciągu 2 – 3 minut! Działaj agresywnie – zegar tyka od pierwszej sekundy zdarzenia.
Czy usuwać ciało obce tkwiące w ranie?
Bezwzględnie nie! Ciało obce mechanicznie zamyka zniszczone naczynia krwionośne i hamuje wypływ krwi. Usunięcie go doprowadzi do nagłej, masywnej utraty krwi, która w warunkach ulicznych może przesądzić o życiu pacjenta.
Co robić, gdy nie mam rękawiczek ochronnych przy udzielaniu pomocy?
Twoje bezpieczeństwo zawsze ma najwyższy priorytet. Jeśli nie masz rękawiczek, musisz błyskawicznie improwizować. Nałóż na dłoń czystą, grubą torbę foliową (reklamówkę), użyj kilku warstw odzieży poszkodowanego jako izolacji, lub – jeśli pacjent jest przytomny i współpracuje zmuś go by sam zaczął tamować krwawienie (krzyknij: „Uciskaj to z całej siły!”) W ten sposób zyskasz czas na zdobycie apteczki i wezwanie pomocy.