Przejdź do treści

Praktyka u Ratownika

Łańcuch przeżycia – czym jest?

4 kroki, które mogą uratować życie. Kiedy podejmujemy jakieś działanie w naszym życiu to naturalną rzeczą jest, że chcemy odnieść sukces, dobrze wykonać zadanie. Jeśli tylko odpowiednio podejdziemy do tematu to okazuje się, że na wszystko jest sposób. Podobnie jest w przypadku udzielania pierwszej pomocy w stanach nagłych. Ten prosty a zarazem magiczny sposób na sukces nazywa się łańcuchem przeżycia (z ang. chain of survival) Co więcej -TY jako świadek zdarzenia masz tutaj swoje miejsce i swoją rolę do odegrania. Moje ratownicze doświadczeni wielokrotnie pokazało, że jest to rola pierwszoplanowa, czasem nawet oscarowa. 

Zapraszam!

UWAGA!!! Na końcu wpisu znajdziesz krótką aktualizację łańcucha przeżycia, którą wprowadzono wraz z nowymi wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC) 2025. Idea łańcucha przeżycia została niezmieniona, ale świadek zdarzenia ma teraz jeszcze większą moc 🙂 Koniecznie przeczytaj do końca.

Łańcuch ratunkowy – wszystko co musisz wiedzieć

Nie obejdzie się bez odrobiny historii pierwszej pomocy. Jest to niezwykle ciekawy element wiedzy. Chwilami opowieści o początkach działań ratowniczych czyta się lepiej niż niejeden thriller. Dziś tylko krótko o początkach łańcucha przeżycia.

Kto wymyślił łańcuch przeżycia?

Początkowo nazywany łańcuchem ratunkowym.

Globalne konflikty zbrojne zawsze przynosiły przełomowe odkrycia i rozwój wiedzy w zakresie udzielania pomocy. Krótką historię pierwszej pomocy opiszę w osobny materiale.

Tym razem przenieśmy się na chwilę do czasów I i II Wojny Światowej.

Otóż niejaki Władimir Oppel- rosyjski chirurg właśnie w tym czasie  stworzył zupełnie nowe podejście do leczenia rannych z pola walki. Ten błyskotliwy medyk miał do rozwiązania następujący problem – duża ilość ciężko rannych, plus ograniczone siły i środki. Celem było ograniczenie ilości ofiar śmiertelnych. Stworzył on prosty przepis postępowania z poszkodowanymi.

Wprowadza on segregację medyczną, a poszkodowanych kieruje do kolejnych punktów medycznych, gdzie wykonywane są tylko kluczowe procedury (jak na przykład tamowanie krwotoków) Równocześnie prowadzona była ewakuacja z pola walki do miejsc bezpiecznych, a tam następowało ostateczne opatrzenie tych, którzy ten proces przeżyli. Jego system okazał się bardzo skuteczny, szybko się rozwijał. Później korzystały z niego wojska radzieckie, polskie a nawet amerykańskie.

Czy już dostrzegasz pewną zależność?

Dane jakie udało się zebrać w czasie tych konfliktów zbrojnych wyraźnie pokazały, że przeżywalność poszkodowanych zależy od upływającego czasu, a właściwie od szybkości i trafności procedur jakie wykonamy w tym czasie. Te doświadczenia wojenne dały podstawę do stworzenia cywilnego modelu udzielania pomocy. W 1960 r.  Profesor A.W Ahnefeld stworzył pierwszy taki model i nazwał go  “Łańcuchem Ratunkowym” Model ten szybko zyskał na popularności i w kolejnych latach ewoluował. Dziś nazywamy go Łańcuchem Przeżycia Niezmienna pozostała natomiast idea. Wczesne podjęcie odpowiednich działań pozwala uratować więcej żyć.

Czym jest współczesny łańcuch przeżycia?

ogniwa łańcucha przeżycia
„Łańcuch przeżycia” Wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji 2021r

Jest wiele słów, które mogą opisać łańcuch przeżycia. Jest to ciąg rzeczy, które dzieją się od momentu wystąpienia zdarzenia -wypadek/zachorowanie, do momentu ostatecznego zaopatrzenia pacjenta w szpitalu. Łańcuch przeżycia  to rodzaj  strategii opracowanej w celu zwiększenia szans na przeżycie pacjenta. To także pewien symbol, który obrazowo  pokazuje gdzie ukryty jest klucz do sukcesu w udzielaniu pierwszej pomocy.

I jak  każdy łańcuch ten także zbudowany jest z ogniw. A mądra prawda mówi, że każdy łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. W przypadku łańcucha przeżycia jest dokładnie tak samo. 

Ogniwa łańcucha przeżycia

Jest wiele grafik , które przedstawiają ideę łańcucha przeżycia. Do mnie najbardziej trafiają te proste, ich przekaz jest najbardziej wyraźny. Spójrz na zdjęcie z poprzedniego akapitu. Widzimy tutaj 4 ogniwa. A Ty w roli świadka zdarzenia jesteś jednym z tych ogniw. Powiem więcej. W sytuacji gdzie mamy do czynienia ze stanem zagrożenia życia i liczy się każda sekunda-dosłownie każda- to właśnie Ty jesteś kluczowym i najważniejszym ogniwem tego łańcucha. Przyjrzyjmy się teraz poszczególnym ogniwom.

Wczesne rozpoznanie i wezwanie pomocy

“Lepiej zapobiegać niż leczyć” albo gdybym wiedział, że upadnę to bym się położył

Pierwsze ogniwo łańcucha przeżycia mówi o wczesnym reagowaniu w obliczu zagrożenia. 

Mówiąc krótko nie wolno lekceważyć niepokojących objawów. Należą do nich: nagłe zasłabnięcie, uczucie kołatania serca, duszność, ból w klatce piersiowej. Mogą być związane z różnymi chorobami, ale też zwiastować nagłe zatrzymanie krążenia (NZK)

Jeśli odpowiednio zareagujemy to u części z tych pacjentów uda się uniknąć nagłego zgonu i resuscytacji. Pacjent, który jest blady, jest mu słabo, lub ma nagły ból w klatce nie powinien prowadzić samochodu, nie ma też sensu aby szedł do przychodni po pomoc. W swojej karierze zawodowej widziałem wiele takich historii. Część z nich skończyła się szczęśliwie, inne niestety nie. Takiemu pacjentowi potrzebna karetka ????! Co więcej, często nie jest w stanie nawet świadomie ocenić zagrożenia-jego niedotleniony mózg nie pracuje prawidłowo. Może wtedy działać racjonalnie i nie będzie w stanie sam sobie pomóc. I tutaj właśnie potrzebny jesteś TY. Chwyć telefon, wybierz numer alarmowy-999 i wezwij pomoc. Jak przeprowadzić taką rozmowę z dyspozytorem opiszę w osobnym wpisie.

Hasłem kluczowym dla tego ogniwa jest więc reaguj aby zapobiec NZK.

Wczesne rozpoczęcie RKO -resuscytacji krążeniowo-oddechowej

Ale zanim położymy nasze ręce na klatce piersiowej pacjenta to zatrzymanie krążenia trzeba najpierw rozpoznać. Jak? Najbezpieczniej będzie rozpocząć RKO u wszystkich nieprzytomnych pacjentów bez oznak oddechu, lub gdy w naszej ocenie oddech jest nieprawidłowy (płytki, wolny, oddech agonalny).

Szczególnie ta ostatnia pozycja- oddech nieprawidłowy zasługuje na uwagę. Podczas pracy w pogotowiu ratunkowym wielokrotnie byliśmy wzywani do pacjenta po utracie przytomności. Po przybyciu na miejsce okazywało się, że pacjent nie oddycha lub występują tylko pojedyncze westchnienia (oddech agonalny) W takich przypadkach brak ucisków klatki znacznie pogarsza rokowanie na przeżycie. 

Celem ucisków klatki jest kupowanie czasu. Czasu dla naszego mózgu. To właśnie te komórki są najbardziej wrażliwe na niedotlenienie. Ocenia się, że po około czterech minutach od NZK następują nieodwracalne zmiany w niedotlenionym mózgu.

Natomiast dobra wiadomość jest taka, że prowadzenie dobrej jakości ucisków zwiększa szansę na przeżycie i lepszy stan pacjenta po NZK.

Jak zrobić dobre uciski klatki? Czy robić wentylację?

O samej resuscytacji napiszę w oddzielnym wpisie. Teraz jednak chcę abyś zapamiętał(a) hasło kluczowe dla drugiego ogniwa. Szybko rozpocznij uciski klatki piersiowej

Natychmiastowe rozpoczęcie RKO może zwiększyć szansę przeżycia nawet czterokrotnie u pacjentów z NZK!

Wczesna defibrylacja przy użyciu automatycznego defibrylatora zewnętrznego AED 

Wcześniej, przed wprowadzeniem na rynek urządzeń AED to ogniwo było zarezerwowane tylko dla służb ratowniczych. Dziś automatyczny defibrylator można coraz częściej spotkać w miejscach gdzie w jednym czasie przebywa dużo ludzi, a także w przestrzeni publicznej. Warto podkreślić, że działanie tego sprzętu jest identyczne i równie skuteczne jak defibrylatora z karetki czy sali szpitalnej. I wszystko byłoby pięknie gdyby świadkowie zdarzenia częściej z niego korzystali. Celem defibrylacji jest przywrócenie spontanicznej (własnej) akcji serca pacjenta. 

Przecież prowadzę uciski klatki piersiowej, czy to nie wystarczy do przyjazdu karetki? Czy muszę “strzelać tym prądem?” Często słyszę takie właśnie pytania od świadków zdarzenia i moich kursantów. Tak! To bardzo ważne i warto to zrobić.

Same uciski klatki piersiowej nie spowodują powrotu akcji serca. Ich zadaniem jest podtrzymywać krążenie. Nawet najlepsze uciski nie dadzą takiego efektu jak praca własna serduszka. Dlatego warto sięgnąć po AED, nawet gdy akcja ma miejsce w dużym mieście i czas dojazdu karetki nie powinien być długi.

O samym urządzeniu AED i zasadach bezpiecznej defibrylacji będzie osobny wpis. Tymczasem zapamiętaj klucz do silnego trzeciego ogniwa. Wczesna defibrylacja kilkukrotnie zwiększa szansę na przeżycie NZK Jeśli wykonamy ją w ciągu 3–5 minut od utraty przytomności to  przeżywalność może sięgać do poziomu 50–70% Tak krótki czas jest trudny do realizacji dla ekipy. Jednak dla Ciebie jest osiągalny. Jeśli w Twoje ręce wpadnie AED -użyj go!

Zanim przejdę do omówienia ostatniego ogniwa łańcucha chcę zadać Ci pytanie. Spójrz raz jeszcze na pierwsze trzy ogniwa. Co, a raczej kogo w nich dostrzegasz. Kto jest ich bohaterem? 

Bardzo dobrze! To TY !

Zakładając,że będzie dostępne urządzenie AED to właśnie  Twoje działania przeplatają się w pierwszych trzech ogniwach naszego łańcucha. Zrozumienie tego jest kluczowe dla powodzenia całej akcji i stanowi fundament udzielania pomocy.

Natychmiastowa Opieka poresuscytacyjna

Zaczyna się ona na miejscu zdarzenia, w momencie gdy uda się przywrócić spontaniczne krążenie, i jest kontynuowana w szpitalu. Od tego momentu rozpoczyna się walka dosłownie o każdą komórkę układu nerwowego. Jej celem jest przywrócić pacjenta do możliwie najlepszej formy. Teraz jest moment gdy czarno na białym widać jak pracowały pierwsze trzy ogniwa.

Można spotkać przypadki gdzie pacjenci wracają do pełnej formy i mogą nadal cieszyć się pełnią życia. Zdarzają się też takie gdzie trudno mówić o sukcesie resuscytacji. Jej wynikiem jest bardzo chory, obciążony człowiek, czasem w stanie wegetatywnym. Komfort i jakość życia jest bardzo niska. Niestety tych drugich pacjentów jest nadal więcej. Nikt nie chciałby takiego losu dla siebie.

Czy łańcuch przeżycia u dzieci jest inny niż u dorosłych?

To pytanie często pojawia się na moich szkoleniach z pierwszej pomocy. Na szczęście zasady udzielania pomocy w oparciu o łańcuch przeżycia u dzieci są takie same. Tutaj także chodzi o:

  • wczesne rozpoznanie objawów niepokojących,
  • wczesne alarmowanie służb ratowniczych,
  • wczesne podjęcie czynności ratujących życie.

Dziecko to nie mały dorosły. To fakt! Inne będą zagrożenia, inny mechanizm pogorszenia stanu małego pacjenta i inne postępowanie ratownicze. Natomiast idea działania w myśl łańcucha przeżycia pozostaje taka sama. Zatem powtórzę jeszcze raz- jest to szybkie rozpoznanie stanów zagrożenia życia lub objawów, które mogą je zwiastować; a następnie odpowiednie reakcje w kolejnych ogniwach łańcucha przeżycia.

Działania w przypadku dzieci zawsze wiążą się z silnymi emocjami. Dlatego ważne jest regularne przypominanie tych zasad i szkolenia z praktycznych czynności, które każdy może wykonać.

O najczęstszych stanach zagrożenia życia u dzieci napiszę w osobnym wpisie.

Podsumowanie

Dziękuję, że udało Ci się dotrzeć aż tutaj. Mam nadzieję, że teraz już wiesz dlaczego tak ważne jest budowanie świadomości społecznej w temacie pierwszej pomocy. Rola jaką w procesie ratowania życia odgrywa pierwszy świadek (świadkowie) zdarzenia jest kluczowa i trudno ją przecenić. Niezależnie od tego jak bardzo rozwinie się wiedza medyczna, jak dużo karetek jeździć będzie po ulicach i jak dobrze wyszkolony będzie zawodowy ratownik, to właśnie TY zawsze będziesz kluczem do sukcesu w łańcuchu przeżycia.

Jak działać z łańcuchem przeżycia?
Tak wygląda interakcja między dyspozytorem medycznym świadkiem zdarzenia. Jest ona kluczowa aby więcej osób mogło przeżyć NZK

A teraz już obiecana aktualizacja 😉

Łańcuch Przeżycia po nowemu! Co zmieniają wytyczne ERC 2025? 

nowy lancuch przezycia

Pierwsza pomoc nie stoi w miejscu! Pod koniec 2025 roku Europejska Rada Resuscytacji (ERC) opublikowała najnowsze wytyczne, które wprowadzają kilka ciekawych zmian.  Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – udzielanie pierwszej pomocy stało się jeszcze łatwiejsze dla świadków zdarzenia.

Dziś bierzemy na warsztat zaktualizowany Łańcuch Przeżycia i przekładamy go na nasz, ratowniczy i życiowy język. Zobacz, z jakich ogniw składa się teraz i co zmieniło się na Twoją korzyść.

Ogniwo 1 – wczesne rozpoznanie i wezwanie pomocy -to absolutna REWOLUCJA!

Widzisz, że ktoś pada na ulicy. Podchodzisz, potrząsasz za ramiona: „Halo, słyszy mnie pan?!”. Zero reakcji.

Co robisz?

  • Stare wytyczne: Odchylasz głowę, sprawdzasz oddech przez 10 sekund (co w stresie trwa wieczność, a i tak często nic nie czujesz), a potem dzwonisz.
  • Nowość ERC 2025- DZWONISZ OD RAZU!

Tak jest. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny i nie reaguje, wyciągasz telefon, wybierasz 999. Otrzymasz instrukcje co robić dalej krok po kroku. 

Tip dla Ciebie – możesz włączyć w telefonie tryb głośnomówiący i… ocenić oddech wspólnie z dyspozytorem. To genialne rozwiązanie zdejmuje z Ciebie ciężar badania. Dyspozytor medyczny przez telefon poinstruuje Cię, jak sprawdzić oddech i podejmie decyzję, czy zaczynamy uciskać klatkę. 

Czy jest tu jakiś haczyk?  Dwa słowa oczami praktyka. W warunkach sali szkoleniowej wszystko jest łatwe i przyjemne, a jak nie wyjdzie to można spróbować jeszcze raz. W życiu tak nie ma. Jest głośna ulica, hałasy z otoczenia, krzyki innych świadków zdarzenia. Wrzucenie w tą hałaśliwą przestrzeń telefonu w trybie głośnomówiącym może wprowadzić więcej zamieszania niż korzyści. Ciekaw jestem Twojego zdania.

Ogniwo 2 – wczesna RKO (z dyspozytorem w słuchawce)

Karetka jest już w drodze, a Wy (Ty i dyspozytor ) ustaliliście, że pacjent nie oddycha. Zaczynamy resuscytację krążeniowo – oddechową (RKO). Wskazówki jak ją poprawnie wykonać znajdziesz w tym wpisie https://praktykauratownika.pl/blog/resuscytacja-krazeniowo-oddechowa-rko/

Wytyczne 2025 jeszcze mocniej kładą nacisk na postać pierwszego świadka zdarzenia (czyli na Ciebie). Nie musisz pamiętać skomplikowanych algorytmów. W stresie trudno jest zebrać myśli. Spokojnie. Zgodnie z nowymi wytycznymi, dyspozytor ma za zadanie prowadzić Cię za rękę. Powie Ci gdzie położyć dłonie, a nawet będzie z Tobą liczył tempo, które niezmiennie wynosi 100-120 uciśnięć na minutę.

Po prostu rób to, co mówi głos w telefonie. Pompuj życie do przyjazdu karetki!

Ogniwo 3 – wczesna defibrylacja AED

To ogniwo wciąż dotyczy użycia defibrylatora AED. Jednak wytyczne ERC 2025 dają  jasny komunikat do wszystkich, którzy zdecydowali się na zakup urządzenia AED, niezależnie czy są to urządzenia przeznaczone do użytku publicznego, czy prywatne. Komunikat ten to: zdejmijcie kłódki z defibrylatorów!

Stanowczo odradza się zamykanie skrzynek z AED na klucz, wrzucanie ich do szafek z kodem PIN czy chowanie u stróża na portierni. AED ma być dostępne tu i teraz. Jako zabezpieczenie przed kradzieżą zaleca się  moduły GPS, a nie fizyczne bariery, które opóźniają użycie sprzętu. Więcej defibrylacji znajdziesz tutaj https://praktykauratownika.pl/blog/rytmy-do-defibrylacji-i-nie-do-defibrylacji/

Ogniwo 4 – opieka poresuscytacyjna i… WSPARCIE PSYCHOLOGICZNE

Kiedyś Łańcuch Przeżycia kończył się po prostu na drzwiach szpitala i oddziale intensywnej terapii. Obecnie wytyczne idą o krok dalej i patrzą na człowieka całościowo. To kolejna zmiana, której osobiście bardzo kibicuję;)

Opieka po zatrzymaniu krążenia to nie tylko przywrócenie akcji  serca. Nowe zalecenia idą o krok dalej, a właściwie o kilka kroków dalej.  Powrót pacjenta do normalnego życia – to jest aktualny cel, na którym skupiają się nasze wysiłki.  Nowe wytyczne kładą nacisk na długoterminową rehabilitację i opiekę neurologiczną. Ale jest tu jeszcze jeden, super ważny szczegół.

Wsparcie psychologiczne. Dotyczy ono nie tylko pacjenta i jego rodziny, ale także Ciebie – osoby, która udzielała pierwszej pomocy. Twoje działanie, uciskanie klatki piersiowej to musiał być  gigantyczny ładunek stresu. Wytyczne 2025 mówią wprost –  masz prawo czuć się źle i masz prawo szukać pomocy psychologicznej po takim zdarzeniu. 

Zatrzymaj się tu na chwilę. Wiesz – w czasie niemal 20 letniej praktyki jako ratownik medyczny brałem udział w wielu traumatycznych zdarzeniach. I nie chodzi tylko o widok ciała, krwi i flaków. Sytuacje, które pozostawiają traumę mogą mieć różny charakter. Ja sam korzystałem z pomocy psychologicznej i nie boję się o tym mówić. Ty też się nie bój.

Podsumowanie – ratownik radzi 😉

Łańcuch Przeżycia jest po to, aby uświadomić nam jedną, brutalną prawdę: jeśli Ty zawiedziesz na samym początku (nie wezwiesz pomocy, nie zaczniesz uciskać), najdroższy sprzęt w karetce i najlepsi lekarze w szpitalu na nic się zdadzą. Kropka.

Wytyczne z 2025 roku maksymalnie uprościły Twoje zadanie. Od dziś Twoim głównym celem jest:

  • Zauważyć brak reakcji u pacjenta i samemu zareagować!
  • Natychmiast dzwonić na 999 /112
  • Słuchać dyspozytora

Nie bój się, że zrobisz coś źle. Jedyna źle zrobiona pierwsza pomoc to ta, której nikt nie udzielał

Jak wiadomo od teorii lepsza jest tylko praktyka, dlatego jeśli Ty lub Twój zespół szukacie praktycznego szkolenia z pierwszej pomocy to chętnie się tym zajmę.

Chcę podkreślić raz jeszcze, że czynności, które musisz wdrożyć w kolejnych ogniwach są proste i każdy może się ich nauczyć. Dlatego proszę i apeluję. Nie bądź najsłabszym ogniwem! Uczęszczaj na szkolenia pierwszej pomocy, korzystaj z darmowej wiedzy od profesjonalistów. Pierwsza pomoc – dobrze podana jest dla każdego. Ja w to wierzę. Zobacz więcej moich treści a też się o tym przekonasz. Koniecznie przeczytaj też poprzedni artykuł: Czym jest pozycja bezpieczna? oraz pierwsza pomoc przedmedyczna w szkole

Źródło przedstawionych danych – Wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji  2025

Zerknij też na:

Kursy pierwszej pomocy

Kursy pierwszej pomocy dla osób indywidualnych w Gdańsku

Kursy pierwszej pomocy dla szkół i przedszkoli w Gdańsku

Kursy pierwszej pomocy dla firm w Trójmieście

Kursy pierwszej pomocy dla dzieci i młodzieży

5 komentarzy do “Łańcuch przeżycia – czym jest?”

  1. Pingback: Zadławienie u niemowlaka - pierwsza pomoc

  2. Pingback: Czy pierwsza pomoc może być ostatnią? | Praktyka u Ratownika

  3. Pingback: Nowa definicja pierwszej pomocy | Praktyka u Ratownika

  4. Bardzo fajny artykuł, sporo dowiedziałem się o roli pierwszegio świadka zdarzenia. Nie znałem historii powstania łańcucha ratunkowego – to też bardzo ciekawe.
    A czy będzie aktualizacja odnośnie nowych wytycznych pierwszej pomocy i ERC? Czy może znajdę to gdzie indziej?
    Pozdrawiam
    SK

    1. Dzięki. Historie związane z medycyną pola walki i historią medycyny czasem są lepsze niż film sensacyjny. A jeśli chodzi o aktualne wytyczne i łańcuch przeżycia to już za chwilę zrobię aktualizację starego wpisu o łańcuchu przeżycia. Wytyczne zwracają większą uwagę na rolę pierwszego świadka zdarzenia. Wpadnij tu za kilka dni i będzie. Dzięki za wszystkie komentarze – cieszę się, że blog Ci się podoba. Podawaj to dalej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *